Tak jak przewidywaliśmy, cała sala im. Stefana Nowaka w Instytucie Socjologii zapełniona! Cóż, kontrowersyjny temat „Czego uczy Radio Maryja?” przyciąga. Oho będzie, gorąco – piszą Agata Grzegrzółka i Krzysztof Moszczyński.
Głos zabrał prof. Ireneusz Krzemiński. W ciągu 45 minut przedstawił on wyniki swoich badań, które prowadził na temat Radia Maryja.
Wychodzi na to, że Radio Maryja jest poważną stacją – w rankingu słuchalności zajmuje piąte miejsce tuż po laickich stacjach radiowych. Dane statystyczne dowodzą, że słuchalność Radia Maryja rośnie wraz z oddalaniem się od dużych miast. Podobna sytuacja jest z wykształceniem słuchających. Im wyższe wykształcenie, tym mniejszy procent badanych słucha Radia Maryja. Szokujące jest to, że wśród regularnych słuchaczy prawie połowa to antysemici. Według nich Polacy mają więcej cech wartościowych niż inne narody.
Radio Maryja propaguje również treści endeckie, a jego stosunek do Unii Europejskiej jest skrajnie negatywny.
Ireneusz Krzemiński mówił o swego rodzaju sekciarstwie skupiającym radykalnych zwolenników radia. Najbardziej niepokojące w Radiu Maryja jest to, że utożsamia ono religię katolicką ze swoim radiem i z narodem, mówiąc wręcz, że prawdziwy katolik to ten, który jest z Tadeuszem Rydzykiem i za Tadeuszem Rydzkiem. Radio mówi: „kapłaństwo równe służbie narodowej”.
W Polsce brakuje katolickiego radia, które propagowałoby przeciwstawny model wiary.
Liczyliśmy na soczysty wykład pełen smaczków i detali związanych z radiem. Ku mojemu zdumieniu spotkanie tak naprawdę ożywiło się w ostatnich minutach. Nie obyło się bez okrzyków protestu osób, które przybyły na wykład, żeby bronić toruńskiej radiostacji. Siedząca tuż obok nas kobieta była bardzo aktywna. Krzyczała, że prelegent nie ma kompetencji do prowadzenia takiej lekcji. Słowa takie jak „dno” czy „beznadzieja” padały bardzo często.
Reszta widowni starała się powstrzymać kobietę. Bezskutecznie.